Blog doradców Business Group

2010-12-14 17:06

Business Group Polska nawiązało współpracę z SII

Od dzisiaj 14.12.2010 Business Group Polska oferuje zniżki dla członków Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Rozwijając naszą politykę społecznej odpowiedzialności zdecydowaliśmy się na wsparcie inwestorów indywidualnych przy rozwijaniu ich projektów biznesowych. Do tej pory współpracowaliśmy z organizacjami działającymi w obszarze ochrony zdrowia. Zniżki SII traktujemy jako wejście przez nas w nowy obszar CSR i aktywne wspieranie rozwoju rynku kapitałowego.

Członkom SII oferujemy 15 zniżki na nasze usługi po okazaniu legitymacji członkowskiej. Więcej informacji nahttp://www.sii.org.pl/stowarzyszenie/aktualnosci/15,,znizka,na,wszystkie,uslugi,business,group,polska,.html

2009-07-08 0:19

Zysk, czy gotówka?

Zysk to opinia. Gotówka to fakt. Faktem jest, że nie wszyscy o tym wiedzą. A przecież to prostsze niż udowodnienie koncepcji VBM o której pisał mój poprzednik (pozdrawiam).

Zysk jest wartością księgową i posiada szereg wad. Pierwszą z nich są stosowane zasady rachunkowości i ich modyfikacja w poszczególnych latach rachunkowych, co znacznie utrudnia porównywalność wyników na przestrzeni kliku lat.

W firmach handlowych i produkcyjnych widać to zwłaszcza w przypadku zapasów. Wycena metodą FIFO lub LIFO może przynieść zgoła odmienne wyniki. Tylko bardzo dogłębna analiza sprawozdania finansowego może pozwolić na urealnienie tych wyników i wyciągnięcie odpowiednich wniosków.

Kolejnym czynnikiem jest polityka rachunkowości stosowana w danym kraju. Spróbujmy porównać podobne firmy działające w dwóch odmiennych systemach finansowych. Co prawda wprowadzone zostały MSRy (IAS), ale ich stosowanie nie zawsze jest wymogiem. Jest jeszcze wiele innych wad zysku, które Państwo z pewnością znacie.

Co innego z gotówką. Gotówki “ile jest, każdy widzi”. To miara prosta czytelna i znacznie mniej podatna na manipulacje (ok, zawsze możemy wyprzedać majątek). Powszechnie jest już używana przy wycenie firm. Największe fundusze inwestycyjne przestały posługiwać się wskaźnikiem EPS, jako pewnym wyznacznikiem. Teraz jest to FCF (free cash flow). Podobne podejście stosujemy w BSNSS Group. Firmy, które wyceniamy są przez nas opisywane głównie za pomocą przepływów pieniężnych. Zyskiem niech zajmą się księgowi. My robimy gotówkę.

2009-07-06 8:38

Inwestowanie w wartość.

I bądź to człowieku mądry i przekonaj niektórych zarządzających do inwestowania w wartość w czasie kryzysu. W odpowiedzi ciągle słyszymy, że najważniejszy jest zysk. Nie wartość? No to chociaż gotówka!

To nie jest tekst o najlepszych zarządzających, którzy biznesowe podstawy znają ze szkoły. Wręcz przeciwnie. Jest o tych, którzy mają swoje często duże przedsiębiorstwa, a szkoda im zapłacić dyrektorowi finansowemu. Zysk (zwłaszcza) netto/brutto nie jest najlepszym miernikiem efektywności. Dobry księgowy potrafi zmanipulować jego wielkość o 40%. Ostatnio usłyszałem, jak pewien właściciel chciał windować zysk księgowy. Już chciałem się odezwać, ale przecież wiadomo jaka będzie odpowiedź. No jak to po co? Dość kontrowersyjnie zaproponowałem zysk zmniejszać. Niech księgowy (w granicach prawa) minimalizuje zysk brutto przy określonym poziomie gotówki. Zapłacicie mniejszy podatek, a najważniejszego aktywa (gotówki) będzie w rezultacie więcej. No i zaczęła się bijatyka, “na miecze alibo topory. W końcu wygrałem:)

OK. Tekst miał być o inwestowaniu w wartość, a na pierwszy rzut oka to nie bardzo o tym jest. Nie do końca. Inwestowanie w wartość to proces długotrwały, któremu są podporządkowane wszystkie działania krótkoterminowe. Tutaj mniejsze znaczenie odgrywa poziom zysku, jako miernik bardzo podatny na “korekty”. Mamy w długim okresie zapewnić właścicielom jak największy wzrost wartości przedsiębiorstwa, ich bogactwa. I to przełoży się na całą firmę. Tutaj pasuje odpowiedzialne zarządzanie zasobami, idealnie wkomponowuje się polityka CSR. Wszystko! VBM doskonale nadaje się nawet na czasy kryzysu. Dlatego więc nie warto skupiać się na zysku. Lepiej ściągać gotówkę, którą można inwestować.

A Państwo inwestujecie w wartość, czy w zyski?

2009-07-05 11:43

Ciekawe czasy

Obecna sytuacja na globalnym rynku finansowym jest, co by tu nie mówić, bardzo ciekawa. Zwłaszcza z punktu widzenia BSNSS Group. Z jednej strony mamy więcej pracy, bo firm, którym trzeba doradzić w każdej sferze biznesu jest coraz więcej. Z drugiej strony mamy niesamowitą okazję nauki biznesu i śledzenia upadków i fuzji (byłych) światowych gigantów. Symbolem kryzysu był upadek Lehman Brothers. Ja raczej z zainteresowaniem śledzę losy GM. A na tym polu dzieje się sporo.

Oficjalnie wiemy niewiele. GM kończy restrukturyzację pod paragrafem 363 amerykańskiego prawa upadłościowego. Wszystko wygląda na to, ze sąd federalny zaakceptuje przedstawiony przez GM proces i powstanie nowa firma.  Przez podobny proces przeszedł konkurent GM z Detroit, który w zeszłym miesiący zakończył 41-dniowy proces restrukturyzacyjny pod znanym “Chapter 11″. Rządy amerykański i kanadyjski będą posiadały ok. 72% akcji nowej spółki.

I tyle teorii. Ważniejsze jest to, jak Fritz Henderson - nowy CEO, chce przekonać Amerykanów, że Gm jest nadal (znów) marką wartą zaufania. Plany promowania samochodów GM jako bardziej “młodzieżowych” mogą spełznąć na niczym jeśli nie będzie to poparte faktycznymi działaniami. Mimo to, fakt wymiany prawie całego Zarządu swiadczy o tym, ze moze im się to udać. Zwykle nowe osoby w firmie szybciej radzą sobie z restrukturyzacją niz w przypadku starej ekipy. Zwłaszcza, ze dostaną kolejne środki od Baracka Obamy.

Teraz trzeba działać szybko. Im później GM zacznie sprzedawać na szeroką skalę swoje produkty, tym jego udział rynkowy jeszcze bardziej się zmiejszy i coraz trudniej będzie dogonić Chryslera, czy Toyotę.

To tyle o światowych gigantach. Nastęnym razem przejdziemy na krajowy podwórko. Pozdrawiam.

2009-07-05 11:43

Zakazy są po to, żeby je łamać

Propozycje reform gospodarczych napływają obecnie ze wszystkich kierunków. Dość kontrowersyjną wizję światowych finansów zaproponował Nicolas Sarkozy. Mniejszy interwencjonizm zamierza wprowadzić Barack Obama w zaprezentowanej reformie. Czy na pewno regulacje w proponowanym kształcie pozwolą uniknąć w przyszłości kryzysów?

Pierwsza odpowiedź nasuwa się sama. Nie, ponieważ cyklu koniunkturalnego jeszcze nie udało nam się w historii oszukać. Zatem zadaniem stojącym przed rządzącymi powinno być wpływanie na siłę ewentualnych kryzysów. I to mają zapewnić proponowane przez Obamę i Sarkozego reformy.

Spójrzmy na to z drugiej strony. Obecny kryzys wynika z ogólnej chciwości i dążenia do zysku, czego nie wyelimujemy. Kredyty typu subprime, podobnie jak wiele innych skomplikowanych instrumentów finansowych wynika z obchodzenia obowiązujących przepisów. Zarządzający funduszami kombinują na wszystkie sposoby, jak zarobić jak najwięcej “dopasowując” prawo do własnych potrzeb. Im bardziej skomplikowane i szersze regulacje prawne, tym bardziej wymyślne produkty finansowe. Taka natura ludzka, że zawsze znajdzie obejście. A nie da się kontrolować wszelkich aspektów życia gospodarczego. Proponowane zatem coraz bardziej wyrafinowane reformy światowych finansów będą implikowały powstawaniem nowych, coraz bardziej wyrafinowanych produktów finansowych.

Co zatem zrobić? Ani ja, ani żaden z członków naszego zespołu nie czuje się ekspertem na tyle, aby samemu proponować zmiany w globalnej gospodarce. Może jednak warto pomyśleć nad wprowadzaniem ogólnych zasad i szczególnej kontroli instytucji finansowych, a nie skupiać się na intensywniejszym interwencjonizmie i wprowadzaniu zakazów. Bo zakazy są po to, żeby je łamać.

2009-07-05 11:42

Uczmy się ekonomii!

Czytając ostatnio rozmaite artykuły na temat kryzysu, o którym wszyscy słyszeli, a którego nikt nie widział, natknąłem się na ciekawy tekst Agnieszki Mitraszewskiej w GW.

W artkule “Od pokera przejdź do brydża, czyli ekonomia uczy się psychologii” autorka stawia pod znakiem zapytania fundamenty współczenej ekonomii. Faktycznie wydarzenia gospodarcze ostatnich czasów pokazały, że nie wszystko można przewidzieć. Wytłumaczyć pewnie wszystko, tylko tego nie umiemy.  Emocje odgrywają obecnie znaczącą rolę przy podejmowaniu decyzji finansowych.  Dotyczy to zwłaszcza osób prywatnych, bo firmy częściej korzystają z usług zawnętrznych doradzców przy podejmowaniu kluczowych decyzji.

Ale czy rzeczywiście zaczynamy działać nieracjonalnie i podstawy kapitalizmu upadają? Nadal wolimy kupować taniej, niż drożej. Nie zmieniło się również ogólne podejście o ryzyka. Przy danej stopie zwrotu wolimy niższe ryzyko i na odwrót. Zmieniły się tylko proporcje.  Kiedyś w sklepie usłyszałem, że mężczyzna zamknął swoje konto w banku i teraz trzyma pieniądze w szafie z obawy przed bankructwem dużego polskiego banku. Większość ekonomistów powie, że zachował się irracjonalnie. Prawda jest taka, że z punktu widzenia tego człowieka jedynym nielogicznym posunięciem, było publicze mówienie o tym, gdzie schował pieniądze. Nie akceptował takiego ryzyka, jak teoretyczne bankructwo banku, więc wycofał pieniądze. Ze swojego punktu widzenia postąpił sensownie. Z punktu widzenia polskiej gospodarki i zasad ekonomii - już nie - bo ich nie znał.

I tutaj przypuszczalnie jest problem (a przynajmniej jeden z wielu). Ludzie postępują wbrewe zasadom ekonomii, bo jej nie znają. Poziom nauczania przedsiębiorczości w szkołach jest na niskim poziomie, a czas zajęć to po prostu przerwa w planie.  Może zwiększając poziom wiedzy ekonomicznej podejmowalibyśmy, jako społeczeństwo, bardziej sensowne i odpowiedzialne decyzje. Bo ekonomia, wbrew opiniom p. Agnieszki Mitraszewskiej jest nauką społeczną i interdyscyplinarną. Może więc zamiast uczyć ekonomii psychologii, to inne nauki i społeczeństwo powinno uczyć się ekonomii.

Nigdy przypuszczalnie nie zlikwidujemy pychy i chciwości, podwalin obecnego załamania. Nie znaczy to jednak, że kapitalizm legł w gruzach, a ekonomia jest bezużyteczna. Może wystarczy ją chociaż trochę lepiej znać.

Autorem jest partnerem w BSNSS Group Polska.

2009-07-05 10:57

Witamy na blogu BSNSS Group Polska

Witamy na blogu BSNSS Group Polska. Nasi pracownicy będą tutaj na bieżąco relacjonować wydarzenia gospodarcze. Dołożymy wszelkich starań, aby znaleźli tutaj Państwo wiele interesujących i przydatnych informacji.